:) 2009-08-02 13:35:05

zeby nie kasowali

skomentuj (1)

Postanowiłam, 2008-09-07 20:46:13

że moje moje życie bedzie weselsze :).
I rozpoczeły sie prace nad nowym layoutem
na nowy czas. :)

skomentuj (3)

ave 2008-09-05 23:16:45




skomentuj (0)

i znów w temacie smyczy 2008-08-12 14:28:25

Z rozmów kobiet pracujących:

- Wiecie co mój nowy narzeczony kupił mi wczoraj?

- Nie, co?

- Przyszłam do domu, a on uśmiecha się tajemniczo.

- Mam dla ciebie niespodzianke - mówi, po czym prosi, żebym się odwróciła i uniosła włosy. Poczułam jego dłonie na karku i pomyślałam: Kolia z brylantami jak nic. 10,15,20 karatów? Ciekawe ile? Cała zaczynam drżeć z podniecenia. W głowie mam już tysiące wizji z baśni 1000 i 1 nocy. Coś mi jednak, w tym wszystkim nie gra. Zaczynam czuć  na szyi coś znacznie grubszego i twardszego niż naszyjnik. Dotykam palcami i nie wierzę.  W dotyku zupełnie jak twarda skóra. Przekręcam głowę a na plecach wisi mi ponabijany ćwiekami pasek.

- Co to jest? – pytam P., a on na to:
- A nie mówiłem ci wczoraj, ze będziesz chodziła na smyczy?
Podbiegam do lustra, a w lustrze istotnie - obroża z kolcami i smyczą.

- Oszalałeś? Specjalnie po to biegłeś do sexshopu? Ile za to dałeś
- 500 zł.
- No, oszalałeś. Idę ją zwrócić. Prawo konsumenckie daje możliwość zwrotu towaru w ciągu 10 dni. Za 500 zł będę mieć dwie sukienki.  Za 500 zł mogę mieć 4 pary butów
z przeceny, pierścionek z brylantem, ba!, dwa wibratory nawet, ale obroży za 500 zł nie będę w domu trzymać dobrowolnie. 

Myślicie, że jak powiedziała tak też zrobiła? A skąd! Nie oddała ani nie wymieniła. ;)

skomentuj (0)

wino 2008-08-10 15:11:17

- Lubisz czerwone wino?
- Znasz kobietę, która by powiedziała:
Nie, nie lubię czerwonego wina. Skąd pomysł na wino?! Brzydzę się nim. Przestań! Zabierz tę butelkę! Czekaj, czekaj! Kieliszki też zabierz i schowaj   głęboko, tak głęboko, żebym nawet, przypadkiem nie zobaczyła. Jeśli jeszcze raz zaproponujesz mi czerwone wino jednego jestem pewna: ja będę mieć mdłości a ty kłopoty!
Znasz taką kobietę? :) Nie ma takiej. Choć wiesz co? Może jakaś Dama w stanie błogosławionym by się tak zachowała. W końcu z kobietami w ciąży nigdy nic nie wiadomo. Ja w ciąży nie jestem więc...
- Lubisz? 
- To chyba oczywiste. :)

skomentuj (0)

dwa mózgi połączone smyczą 2008-08-02 14:26:47

Zatłoczony korytarz pociągu Warszawa - Kostrzyń. Między mną a moim towarzyszem staje kobieta z walizką klinującą przejście i małym pieskiem na smyczy. Im bardziej piesek się wyrywa tym bardziej walizka zaciska się w wąskich ścianach korytarza. Kobieta patrzy bezsilnie w moje oczy. Ja kręcę się w kółko, bo przede mną ona a za mną już cała kolejka w oczekiwaniu na wolne przejście.

- Przepraszam. – mówię, a ona nic, nadal stoi w miejscu i chybocze się w takt szarpnięć linki.

- Przepraszam. -powtarzam jak echo. Zero ruchu, zero słowa tylko to chybotanie i bezradny wzrok.

Brakuje mi cierpliwości. Cmokam w kierunku pieska i teraz! - delikatnie popchycham na bok kobietę. Piesek zaczyna machać wesoło ogonkiem, ona wzdycha i obraca się lekko robiąc jednoczesnie taneczny krok w bok. Po chwili powstaje niewielka szpara przez którą mogę się przecisnąć. Dzięki bogu.
Dobiegam do mojego towarzysza, który jest już dobry przedział dalej.

- Przepraszam, ta kobieta z pieskiem się zawiesiła. Normalnie jakby sama nie wiedziała co się z nią dzieje. Stała tylko i patrzyła we mnie jak na przestrzał. Ani w jedną ani w drugą stronę nie mogłam się przedostać.

- Wiesz, jak to jest? Dwa mózgi połączone smyczą. Nigdy nie wiadomo, który z nich ma kontrolę nad drugim. Tu widać jasno, że to był piesek.

- O tak, piesek z całą pewnością.

skomentuj (0)

na woodstock 2008-08-01 12:52:19

Już jutro będę na przystanku woodstock. Martwi mnie nieco to, że będę tam jedną z najstarszych i nie mam już prawie żadnych rockowych szmat. :)
Jak sobie pomyślę, że większosc towarzystwa będzie młodsza o 10, naście lat to zaczynam powoli blednąć. Nie wyobrażam już sobie tańcowania w błocie czy malowania twarzy w barwy wojenne. Starość nie radość. Praca w nienagannym kołnierzyku i szpilkach oducza szamanizmów! :) Oczywiście jade tam z Nim. Już pewnie domyślacie sie, że jest młodszy. No, może nie 10 lat ale jednak. :) Przestałam sie już derwowoać, wygadałam się i nabralam oddechu. Myślę, że to może być ostatnia próba - albo sie dogramy albo po Clawfingerze każde z nas pójdzie w swoją stronę.
Swoją drogą przy muzyce tej kapeli min. przeszalałam młodość zatem przynajmniej wspomnienia z koncertu będą boskie. :)
Jesli trafi tu jakiś starzec w moim wieku będzie wiedział jak kiedyś wyglądaly imprezy przy Rage against the machine, Limp Bizkit, Soundgarden, Helmet, czy Clawfingerze własnie. :)

http://www.youtube.com/v/JPYyTxYvMEo

skomentuj (0)

Obudź się. 2008-07-31 11:33:11

- Czy można bać się i tęsknić jednoczesnie?
- Mozna.


Koniec. Nie histeryzuj. Za dużo myślenia. Trzeba uśmiechnąć się Olka do lustra i powiedzieć:

- Cokolwiek On myśli i tak będzie dobrze. Bądź sobą,  cokolwiek będzie bądź. Życie jest krótkie, 'dziś' jutro już przestanie istnieć. Nie zmarnuj tego dziś na nerwy. Nic nie jest ważne by marnować dziś. Jeśli to ma być coś wielkiego to będzie, jeśli to iluzja to lada moment zniknie z kolejnym snem. Tego kwiatu jest pół światu. Dziś jest piękny dzień. Słońce mruży oczy i trzepocze rzęsami. Obudź się Ola. Obudź się.

skomentuj (2)

a jednak 2008-07-30 17:35:18

A jednak przyjedzie. Czy bedzie tak jak było? Boję sie cisnienia oczekiwań, niemocy słów i gestów. Wiem, że On się stara.
Mówi bądź ze mną, ale cokolwiek nie zrobię ciągle robię coś nie tak.
- Intrygujesz mnie - słyszę. - Znów pojawia się kolejna twoja twarz.

"Żeby zaistniała miłość, żeby zaistniała przyjaźń, konieczny jest zachwyt."
ks. Maliński

Czy On chce być ze mną z zachwytu czy z powodu zupełnie czegoś innego?

skomentuj (0)

ok, ok. 2008-07-30 15:29:15

nemo:
No dobra, te twoje problemy damsko-męskie. Masz trudny wakacyjny okres i pchasz sie nie tam gdzie trzeba. Zmienmy temat.
Pogadajmy o mnie.

:) i jak tu się nie uśmiechnąć do przyjaciela narcyza :).


skomentuj (0)

Księga Gości